piątek, 7 czerwca 2013

WYNIKI KONKURSU!!!

http://pinterest.com/pin/21744010672243172/

I niespodzianka. Ze względu, że już nie mogłyśmy się doczekać, wcześniej ogłaszam wynik konkursu. Zacznę od tego, że wszystkie zgłoszenia miały w sobie potencjał i naprawdę trudno było mi się zdecydować. Ale w końcu się udało i mam swoją faworytkę :) Jest nią wspaniała kobieta, z głową pełną pomysłów i genialną wyobraźnią. Nie dość, że jej odpowiedź czytało się jednym tchem, to jeszcze wiele z zaproponowanych rozwiązań można faktycznie zrealizować na blogerskich spotkaniach. Właśnie tym zdobyła mnie laureatka. O kim mowa? Oczywiście o MŁODSZEJ-SIOSTRZE!!!! Z całego serca gratuluję zwyciężczyni i proszę o informację na maila w sprawie odbioru nagrody. Poniżej, żeby nie było, nagrodzona odpowiedź. Jeszcze raz BRAWO BRAWO BRAWO. Wszystkim innym uczestniczkom bardzo dziękuję za udział w konkursie.


http://pinterest.com/pin/404127766532790914/


MŁODSZA-SIOSTRA PISZE: JAK POWINNO WYGLĄDAĆ WYMARZONE SPOTKANIE BLOGEREK

"Moja odpowiedź naprawdę będzie odzwierciedleniem cichych marzeń i pracy wyobraźni, gdyż nie mam żadnych doświadczeń pod tym względem. Nigdy bowiem nie uczestniczyłam w takim spotkaniu i zapowiada się, że nie nastąpi to przez jeszcze długi czas. :)
Sądzę, że najważniejszy czynnik udanego spotkania, to dobrze i swobodnie czuć się wśród zebranych osób. Jako osoba nieśmiała i mająca trudności z odnalezieniem się w większej grupie osób niż 2 (czyli ja + ktoś :D ) wiem, że miałabym opory przed takim mityngiem i przed głośnym wypowiadaniem się przed wszystkimi. Na bank w kilka sekund zamieniłabym się w najprawdziwszego buraka i zaczęła jąkać. Czułabym się stłamszona i przytłumiona. Ale i na to jest rada! Tak zwane pozytywne fluidy, ciepło, serdeczność i życzliwość - to wszystko się przecież czuje! Jeśli ktoś się do mnie uśmiecha i robi to szczerze, to ja po odebraniu intensywnych sygnałów od mojej intuicji, o tym wiem i jest mi łatwiej usiąść wśród innych i czuć się dobrze. Na pewno źle bym się czuła wśród osób może nie tyle co bogatych, co obnoszących się z tym co mają, jacy to nie są piękni, wspaniali i ile czytelników posiadają. Takie zachowanie skutecznie by mnie odrzuciło od danej osoby, a  prawdopodobnie nawet od spotkań blogerskich. Moim zdaniem najważniejsze jest więc to, aby każdy z obecnych na mityngu osób był do innych życzliwie usposobiony.
Do tej pory z większości relacji ze spotkań blogerskich, które miałam okazję czytać, dowiadywałam się, że blogerki przebywały w jakiejś kawiarni/restauracji albo zjadły pyszny jabłecznik w najlepszej cukierni w mieście. Ja bym proponowała coś innego.. PIKNIK. Czy spotkanie na łonie matki natury nie byłoby same w sobie atrakcyjne? Rozłożone koce, kosze pełne jedzenia w około, śpiewające ptaki! I przesympatyczne towarzystwo. ;) Każdy by przyniósł coś od siebie - ciasta, babeczki, kompot własnej roboty, chlebek z domowego pieca, a może konfitury ze spiżarni babci - najlepszej kucharki na świecie. Ktoś wziął by 2 koce, ktoś inny aparat.. Psycholog ze mnie żaden, ale sądzę, że wspólna organizacja spotkania przyczyniłaby się do jeszcze lepszej atmosfery. Może to tylko moje wrażenie. Jak ja się w jakiś sposób przyczyniam do zorganizowania czegoś, to bardziej niż zwykle czuję się związana z samym zdarzeniem, z innymi ludźmi.. Nawet wspomnienia są wyraźniejsze! Gdybym zrobiła ciasto i przejmowała się czy wyjdzie i zasmakuje innym, to spotkanie miałoby dla mnie zdecydowanie większe znaczenie niż jeżeli tylko poszłabym do kawiarni i nic nie wniosła od siebie oprócz obecności. ;) Plusem pikniku byłoby też to, że czas nie byłby tak ograniczony.. Nie trzeba by było trzymać się ściśle określonego czasu trwania (z wyjątkiem przypadków, gdy ktoś nie może dłużej tam przebywać). Na dworze można by posiedzieć 2 godziny, 3 albo i dłużej, a nie miałoby się wyrzutów sumienia, że przekroczyło się czas ustalony z właścicielem lokalu. ;)
Szczerze mówiąc prezenty od sponsorów nie byłyby rzeczą konieczną na takim spotkaniu. W końcu nie są one potrzebne, żeby wrócić super zadowolonym, szczególnie jak się idzie na spotkanie w celu poznania innych, a nie dostania nowych kosmetyków i innych upominków ;) Niemniej, jakikolwiek upominek byłby naturalnie rzeczą miłą i powodującą uśmiech na twarzy. Ja sama często się śmieję, jak czytam, jak to blogerki ledwo doszły do domu, bo były tak obładowane. :D A skoro już upominki, to może sprytnie pochowane? Podchody może? Zwycięzca zgarnia nagrodę dodatkową. ;)
Może ciekawym pomysłem byłoby również np. "Spotkanie blogerek na niebiesko", które polegałoby na tym, że należałoby mieć na sobie przynajmniej jeden niebieski element - lakier do paznokci, bluzkę, niebieski cień do powiek.. A może akcja lakieromaniaczek przy okazji takiego spotkania "Ozdóbmy paznokcie nieznajomym"? Polegałaby na malowaniu paznokci innym, chętnym przechodniom. Tyle tych lakierów wiele z nas ma, często większość buteleczek po jednym użyciu stoi nieużywana - dlaczego by nie przywieźć kilku takich sztuk na spotkanie i nie zorganizować takiej akcji? Jestem pewna, że znalazłoby się wiele pań, które pierwszy raz miałoby tak ładnie pomalowane paznokcie i jeszcze ozdobione np. kwiatkami!
Mówię tu trochę skrótowo, bo chyba zbyt mocno dałam się ponieść wyobraźni. :D
W każdym razie dążę do tego, że wymarzone spotkaniem blogerek według mnie byłoby:

  • pełne uśmiechu i radości
  • na pikniku
  • pełne zaangażowania każdego uczestnika
  • dążące niejako do wspólnej zabawy (np. poprzez element stylizacji w jakimś konkretnym stylu lub kolorze)
  • wspaniale wspominane

Nie mam pojęcia jak to wygląda w praktyce, ale uwielbiam oglądać zdjęcia ze spotkań blogerskich. Mają w sobie coś niesamowitego. A to co powyższe, to spotkanie blogerskie autorstwa mojej wyobraźni. Można powiedzieć, że wymarzone. Szczególnie ta część z piknikiem. ;)

Pozdrawiam,

młodsza-siostra"



http://pinterest.com/pin/43839796343517438/




6 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ciapa, znowu napisałam nie z tego konta. :D Dziękuję raz jeszcze, ogromnie się cieszę :D !

      Usuń
    2. Gratuluję :)) Dla uprzyjemnienie wspomnę, że wszystkim nam się Twoja odpowiedź bardzo podobała, a że każda z nas chciała nagrodzić inną Blogerkę, akurat Caribu ma Ciebie :)Bardzo nam było miło czytać te maile!!! Miłego weekendu!!

      Usuń
    3. Dziękuję!!! Akurat dzisiaj świętuję wczorajsze 19. urodziny mojego Ukochanego, wygrana w konkursie wiec szczególnie zapadnie mi w pamięć. :) To bardzo wzruszające i miłe czytać, jak spodobała wam się moja odpowiedź. Szczególnie, że piszesz, że nie tylko Caribu, a też wam! Aż się łezka oku kręci. :) Pisałam z serca i zakamarków marzeń i wyobraźni. Pozdrawiam was bardzo serdecznie! :) Olsztyn tym bardziej miło będzie się mi kojarzyć. :))

      Usuń
    4. Po pierwsze Emilka ma rację. Wszystkie byłyśmy zachwycone Twoją odpowiedzią :) Po drugie wszystkiego najlepszego Młodsza-Siostra z okazji urodzin. Spóźnione, ale szczere :)Po trzecie miłego poniedziałku dla wszystkich, a co!

      Usuń
    5. Agg ale to urodziny Ukochanego młodszej siostry nie jej:) I tak życzymy wszystkiego dobrego:)

      Mi też się podobało mi też:)

      Usuń